Nie musimy się już zastanawiać czy e-booki będą popularniejsze niż publikacje drukowane, ten czas w chwili obecnej nastał. Ale jak trafić na te pozycję które nas interesują, tu zaczyna się problem. Po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła „ebooki” albo „poradniki”, otrzymamy tysiące wyników zwrotnych. Taka sytuacja w pierwszej chwili cieszy, po paru minutach możemy jednakże poczuć się ciut zniechęceni. Kilka stron oferujących ebooki niestety nie może się pochwalić ani ciekawą szatą graficzną, ani starannym eksponowaniem książek (o wartościowych raportach oferowanych towarów nie wspominając). Na maile z zapytaniami o dokładnie sprecyzowane artykuły, właściciele takich stron odpowiadają zdawkowo, a w pewnych sytuacjach… nie odpowiadają wcale. W tego typu stronach całkiem dobrze więc nie robić zakupów. W końcu, jeśli książki nabywamy niejako wirtualne, to płacimy za nie jak najbardziej realnymi pieniędzmi.
Szukając w sieci ebooków zwracajmy zatem uwagę na strony, które nam je oferują. Jeśli są one zrealizowane flejtuchowato, to całkiem prawdopodobne, że powstały wyłącznie w celach zarobkowych, a ich właścicieli nie interesuje satysfakcja odwiedzających ich witrynę Klientów, ale zarobek. To ciut tak, jakby ktoś zaprosił nas do swojego biura w celu sprzedania nam ciekawej oferty, ale zamiast schludnego pokoju, trafilibyśmy do obskurnej meliny.